2012-03-14 21:59:54
dieta sreta
Nie napisałam o tej hollywódzkiej, bom jej nie zaczęła. Nic nie schudłam, na nartach też nie bardzo, bo choć dużo się ruszałam, to jadłam jak prosię. Od stycznia łażę w legginsahc, bo w nic innego się zmieścić nie potrafię. Masakra, tak długo jeszcze mnie nie trzymało.
Wnioski są takie: jem za dużo. No tak. Najlepsza dieta to MŻ. Patrzę na czym chudłam i widzę, że potrafiłam żyć o 2 liściach sałaty, jajku i kawałku mięsa + 2 kieliszki wina. Jak na tym nie schudnąć? Biegam codziennie 10km, ale odkąd zaczęłam biegać, przytyłam, bo mam złudzenie, że mogę więcej zjeść. Może i mogę - 400kcal. A dojadam pewnie nie 400, a 800 i załatwione.
Dzisiaj zjadłam podwójne śniadanie i podwójny obiad. I 2 delicje.
Muszę odkopać gdzieś mojego Montignaca, bo pamiętam jakieś 10 lat temu schudłam na nim do ości, a już nie pamiętam o co tam właściwie chodziło.

skomentuj (0)

2012-02-22 14:13:56
długo
mnie tu nie było.
Odświeżam diety, bo od grudnia dostałam mianserynę i z 55kg doszłam do 62. Rzuciłam mianserynę, przeszłam na amitryptylinę, przestałam tyć, ale schudnąć też nie potrafię.
W międzyczasie przez tydizeń stooswałam dietę Atkinsa. Tydzień nie mogłam się załatwić, schudłam półtorej kilo, ale to nie dla mnie. Zaparcia nieznośne, czułam się jakbym miała grypę, wątrobai nerki nawalały.
Teraz znalazłam dietę hollywódzką. 14 dni=10kilo. Miałam zacząć od dzisiaj, ale miałam jeszcze rogala w zamrażarce i pół butelki wina, więc dokańczam i od jutra sru. Do wyjazdu na narty zostało 10 dni. Mam nadzieję na chociaż 5 kilo mniej.
Jutro napiszę jak wygląda dieta. Nie ma śniadań, co większości się nie podoba, bo krąży mit, że śniadania są dobre. Ja tam nie wiem, jak jadłam śniadania, to tyłam, jak porzuciłam, to schudłam, zawsze to 400kcal mniej, prawda.

skomentuj (0)

2010-04-11 22:16:30
w październiku
schudłam do upragnionej wagi w zasadzie bez wysiłku. Do marca utrzymywałąm wagę, teraz znowu tyję.
Ale ja nie o tym. Mam bałagan w głowie i nie mogę go uporządkować. Może pisanie mi pomoże. Chociaż ciężko znaleźć na to czas.
Znowu obudziłam się dzisiaj kompletnie obolała i znowu z poczuciem kompletnej pustki i beznadziei.

skomentuj (4)

2009-04-03 18:16:05
a może by tak
zmienić żywienie za stałe i przerzucić się na protal?

skomentuj (3)

2009-02-03 11:38:11
ano
przytyłam, ale w ostatnim tygodniu miałam tyle nerwów, że prawie nic nie jadłam. Piłam tylko drinki. Poleciało aż miło.
Teraz trochę zeszły nerwy. Biorę prochy na spanie, które strasznie wzmagają apetyt. Więc zaczęłam brać meridię, żeby go pohamować, bo nie chcę się znowu roztyć jak już niewiele mi brakuje do celu.

Połknęłam meridię, idę zjeść śniadanie - świeży chleb i śweiżą szynkę. Lata nie jadłam świeżego chleba z szynką! 

skomentuj (0)

2009-01-18 19:32:32
fajnie
przed świętami nie mogłam nic założyć, bo wszystko na mnie wisiało. Wszystkie spodnie jak od starszej siostry. Tak schudłam. Aż miło, choć ponarzekać też trzeba było - cała garderoba fruwała w powietrzu przed kolacją wigilijną.

No dobra. Jest połowa stycznia i co? Jak co - NADROBIŁAM.
Wszystko. Kurna. Wszystko.
Zastrzelę się. Daję słowo.

skomentuj (1)

2008-10-26 11:02:13
nd
Nie wiem co jadłam, nie pamiętam.
Ale jest jeszcze jeden kilogram mniej.

skomentuj (0)

2008-10-24 12:41:56
pt
ryba z pieca z brokułami (chryste)

skomentuj (2)

2008-10-23 11:05:55
czw
kolejny kilogram mniej

2 listki sałaty
5 kulek mozarelli
4 plasterki suszonego pomidora
1 jajko
1 żółtko
1 łyżka serka 0% tłuszczu
4 łyżki otrąb owsianych
kawałek pangi z grilla
2 kieliszki wina

Znowu zaczynam się rozżerać...

skomentuj (0)

2008-10-22 18:43:59
śr
3 kulki mozarelli
2 suszone pomidory
pół camemberta z żurawinami
pół wędzonego brzuszka z łososia
2 kieliszki wina

skomentuj (0)

2008-10-21 12:04:26
wt
2 kilo mniej

jabłko
trochę surówki
odrobina chudego mięsa
sałątka z kurczaka
2 lampki wina

skomentuj (3)

2008-10-21 12:04:17
pn
3 kromki WASA
1/4 kotleta z kurczaka
1 jajko
sałatka z kurczakiem
2 lampki wina
1 plasterek sera

skomentuj (0)

2008-10-20 11:34:47
sb, nd
sobota:
jogurt z musli
pół ogórka
kawałek soli z suszonym pomidorkie
pół zraza z indyka
kwadracik ciasta
butelka wina

niedziela:
2 jajka
plasterek boczku
garść fasolki szparagowej
kawałeczek karkówki duszonej
jedna gałka loda z bitą śmietaną, polewą i paroma orzechami
2 kieliszki wina

skomentuj (0)

2008-10-17 16:53:45
pt
jabłko
2 łyżki ryżu
odrobina indyka w zielonym sosie
kawałek kurczaka
plasterek sera
2 lampki wina

skomentuj (0)

2008-10-16 22:51:53
czw
jabłko
parówka
2 kieliszki wina
2 żubrówki
garść fasolki szparagowej

skomentuj (0)

2008-10-01 12:38:39
siedzę i myślę
że tak naprawdę już będzie 3 lata jak nie mogę dojść do mojej upragnionej wagi 50, najwyżej 52kg.
Staram się, robię sobie postanowienia, potem pękam, bo nie ma natychmiastowych rezultatów.
Głodzę się, chudnę, żeby potem rzucić się na jedzenie i zniwelować efekt ciężkiej pracy.
Tak, bo głodzenie się to ciężka praca.

Dzisiaj jeszcze nic nie jadłam, bo chciałam zjeść jogurt z musli, a nie mam go w lodówce.
Mam przez to takiego doła (nie przez jogurt, tylko przez to pieprzone zaklęte koło). Jak sobie pomyślę, że znowu będę się głodzić i nic z tego nie będzie. Takiego doła, że tylko się upić.
Świetnie. 1 dzień bez alkoholu. Ale sukces.
Jestem beznadziejna.

skomentuj (2)

2008-10-01 00:25:27
1 dzień
bez alkoholu.
Waga - 60kg.
Znowu.
Cel - 50kg.
Najniżej zeszłam do 57. I tak w te i we w te, w te i we w te.
Chyba nigdy mi się nie uda.

skomentuj (0)

2008-07-31 10:09:31
postanowienia
1. Żadnych redbuli
2. 3 kubki czerwonej herbaty dziennie
3. Żadnych śniadań
4. Żadnych węglowodanów w postaci: mąki, cukru, ziemniaków.
5. Zadnego alkoholu
6. Żadnych bardzo tłustych rzeczy, typu kiełbasy, sery
7. Żadnych kolacji
8. Na obiady warzywa z odrobiną chudego mięsa
9. Pilnować 3 tabletek dziennie Spalania.

Wiem, postanowienie 5 nie wypali, ale jeśliby wypaliło pozostałych 8, to i tak byłoby super.

skomentuj (0)

2008-07-30 16:22:54
dylematy
No cóż. Schudłam, ale potem znowu rzuciłam się na żarcie i mam za swoje :(((

Dzisiaj jeszcze nawpychałam w siebie co popadnie - bułka z szynką i dwa jajka na śniadanie, mielone i pół butelki wina na obiad.
Zdecydowanie powinnam rzucić alkohol.

Planuję teraz jeść więcej sałaty i warzyw. Owszem, z dodatkiem jajka, szynki, tuńczyka. Ale tylko dodatkiem. To mi smakuje, więc  - może być łatwo. Ciężko jest robić. BO zazwyczaj nie ma się ani czasu, ani ochoty pieprzyć w sałatkę i się zjada co jest. A są różne rzeczy.

Tylko co z alkoholem? Wódka i takie - ok. Ale wino mam rzucić? Jak? Co drugi dzień pół butelki pęka. Cholera. Ale czy to aby na pewno tak źle wpływa na chudnięcie i wagę??

skomentuj (0)

2008-04-28 09:47:13
wczoraj
Wczoraj spożyłam:
2 jajka, 3 plasterki boczku, talerz zupy z jednym klopsem, redbull z wódką, kieliszek wina, 2 drinki z ginem, trójkąt sera, plasterek suszonego pomidora, 6 marynowanych ząbków czosnku, mały kawałeczek ryby smażonej.

140+130+200+100+50+300+60+40+15+65=1100kcal

skomentuj (0)

2008-04-26 10:51:55
kopenhaska
Przeczytałam, że daje ona bardzo dobre rezultaty. Wszyscy na niej chudną. Co prawda, niektórzy równie szybko tyją. Ale niektózy nie. Ja zamierzam sie zaliczyć do tych niektórych nie.
Przejrzałąm ją i ciągle ta kawa z cukrem. Nie pijam kawy, nie jem cukru, więc zamieniłam na redbulla lighta z wódką. Takie małe odstępstwo. Marchew też mi nie pasuje. Ale nie wiem na co to można zamienić. Chyba nie bardzo.
Teraz jest 11 prawie, a ja piję redbulla z wódką. No pięknie, się zalkoholizuję na tej diecie.

- rosół
- gałka loda z łyżką frużeliny
- 3 pyzy z mięsem
- 4 łyżki gotowanej kapusty
- pół piwa
- trójkąt sera
- pół bułki
- 3 kieliszki wina

200+150+350+100+50+150+50+300=1350kcal

skomentuj (0)

2008-04-25 10:53:35
zapisywanie
Będę zapisywała sobie co jem codziennie. Bo wydaje mi się, że prawie nic. A i tak nie chudnę.
Schudłam ostatnio 4 kilo, ale z powrotem przytyłam.

Więc dzisiaj jeszcze nic nie zjadłam. O dniu wczorajszym już nie pamiętam. Zazwyczaj jem w biegu. Nie jem jako takiego śniadania, obiadu, ani kolacji. No i to może dlatego wydaje mi się, że nie jem prawie nic. Bo nic, z tego co jem nie pamiętam. Pamiętam tylko o wypitym alkoholu - 3 lampki wina dziennie. To jakieś 300 kalorii.

Więc tak:
- jedna bułka pełnoziarnista
- 2 plasterki szynki
- 2 plasterki suszonego pomidora
- trójkącik sera pleśniowego
- jedna gałka lodów z łyżeczką frużeliny wiśniowej
- 2 jajka
- 2 lampki wina.

Tyle.
Ile to kalorii? 100+100+80+80+100+100+140=700kcal? Czy zaniżam?

skomentuj (0)

2007-12-04 13:24:47
efedryna i kofeina
Biorę codziennie z rana. Wczoraj nie jadłam nic cały dzień, bo mi się nie chciało. Dzisiaj też mi się nie chce.
Za to się czuję jak przed egzaminem. Tak jakoś podminowana.
Ten zestaw zmniejsza apetyt o 80% i zwiększa zużycie energii o 20%, wskutek czego chudnie się bardzo szybko.
Naczytałam się o efedrynie i kofeinie - są to środki naturalne (efedryna z korzenia jakiegoś drzewa, kofeina wiadomo - z nasion). Więc nie powinno się nic dziać.
Zobaczymy. Na razie biorę, bo tak się roztyłam, że patrzeć na siebie nie mogę.
Nawet się nie ważę.
Będę obserwować chudnięcie poprzez przymierzanie spodni.
W ogóle to zaczynam tyć w brzuchu. Kiedyś tyłam w biodrach i udach, teraz idzie w brzuch. Podobno się tyje w brzuchu ze stresu.
No nic. Jezu, poskakałabym na skakance, czy co, normalnie aż mi się łapy trzęsą z podminowania.

skomentuj (3)

2007-12-03 09:54:41
się rozżarłam
przytyłam co schudałam i jeszcze więcej.
Znowu mam doła.
Spróbuję dzisiaj niewiele jeść. A jak już, to same jajka. Ide po efedrynę i kofeinę. Choć wiem, że to nie najlepszy pomysł. Ale idą święta, sylwester, a ja taki tucznik :((

skomentuj (0)

2007-11-28 15:19:47
nieskutecznie
Udało mi się schudnąć 4 kilo dość szybko. Ale znowu przytyłam. Szybciej niż kiedykolwiek. I znowu waga wyjściowa. I do zgubienia 8 kilo.
Dzisiaj zjadłam kawałek pizzy z Pizzy Hut. A miałam ugotować sobie zupę prezydencką z mrożonki i ją jeść. Ale nie miałam czasu i teraz mam. Znowu. Ech.

skomentuj (0)

2007-10-01 10:40:52
dieta żelazna
Znowu przytyłam i znowu dzisiaj dieta.
Planuję być na diecie 17 dni.
Ważę ...eghem eghem... kilo, muszę schudnąć 8.
Dzisiaj na śniadanie herbata.
Jestem potwornie głodna.

skomentuj (1)

2007-09-11 20:46:44
sukces
Schudłam trochę. Brakuje mi jeszcze sporo, ale jestem dobrej myśli!

skomentuj (1)

2007-08-09 22:08:55
co słychać
Ano gówno. Chociaż dzisiaj mam dobry humor, bo kilo do tyłu na wadze. Nie wiem jakim cudem.
Nie potrafię się głodzić.
A u mnie to jedyna metoda. Bo nawet jak mniej jem, to nie chudnę i już.
Jutro może zaryzykuję i włożę stare spodnie. I pewnie będę na wdechu. Aż do zdjęcia.
Kurwa.

skomentuj (1)

2007-07-11 22:29:38
taka chcę być chuda
klik


Co ona robi, że tak wygląda?
Ech :((


skomentuj (0)

2007-06-29 19:35:15
liczyć kalorie - kto umie?
Zjadłam dzisiaj:
- dwie berlinki
- jajko na twardo z łyżeczką majonezu
- pół bułki razowej
- 2 duże łyżki ryżu z 1 łyżką sosu serowego knora
- jedno smażone udko
- dwa ogórki konserwowe
i wypiłam 2 szklanki soku grejfrutowego.

Ile to jest kalorii? Umie ktoś policzyć?

skomentuj (1)